Czy internetowe fitness – metamorfozy szkodzą?

Internet w ogóle, a media społecznościowe w szczególe pełne są pięknych, atrakcyjnych zdjęć obrazujących niezwykłe metamorfozy przedstawionych na nich ludzi. Przeglądając strony poświęcone fitnessowi, właściwemu odżywianiu, treningom wszelakim, codziennie trafiamy na zdumiewający przykład tego, że z niezbyt atrakcyjnej gąsienicy można w ciągu krótkiego czasu (najczęściej są to trzy miesiące) zmienić się w cudownego motyla. Ile w tym prawdy?

Image

To pytanie zadaje sobie chyba każdy, kto zastanawia się nad przejściem podobnej metamorfozy. Otóż, jak pokazują coraz szerzej rozpowszechniane przykłady, takie internetowe metamorfozy to szerokie pole do większych lub mniejszych oszustw; takich drobnych oszustewek, które sprawiają, że to, co widzimy, nie jest wiernym udokumentowaniem fantastycznej przemiany, a jedynie tym, co ktoś chciał nam pokazać. Nie ma sensu rozpisywać się na temat różnych trików, dzięki którym możemy przejść niezwykłą, fitnessową metamorfozę w ciągu zaledwie godziny. Oko potrafi nas oszukać. Choćby dla tego, że widzimy to, co chcemy widzieć.

Jakie są jednak faktyczne skutki rozpowszechniania takich przepoczwarzeń?

Zwolennicy podają zawsze jeden sztandarowy argument – motywacja! Internetowe metamorfozy są po to, aby motywować innych do ciężkiej pracy, aby pokazać, że można i że sukces czeka tuż za rogiem.

Nie sposób w stu procentach odmówić temu racji. Zdjęcia przedstawiające fizyczną przemianę mogą być inspiracją dla innych. Mogą skłonić do podjęcia walki o nowe, lepsze „ja”. Jednak wraz z zalewem internetowych metamorfoz, to pozytywne działanie zaczyna słabnąć. Ich siła blednie w natłoku negatywnych emocji, które, co istotne, nie są wcale oznaką słabości.

Image

Widząc kolejny przykład na to, jak (rzekomo) ktoś w ciągu trzech miesięcy (ta często powtarzająca się, magiczna liczba nie jest bynajmniej dziełem przypadku – chodzi o zwykły marketing) z okrągłej niezbyt atrakcyjnej gąsienicy zmienia się w szczupłego, pięknie wyrzeźbionego motyla, można popaść w depresję. Bo jak to jest, że jemu się to udało? Jak to jest, że ja pracuję ciężko od pół roku, drastycznie zmieniłem swoje nawyki żywieniowe, trenuję niczym Rocky przed kolejną walką, a jak gąsienicą byłem, tak jestem? Czemu tak się dzieje?

Podobne pytanie zadaje sobie setki, jeśli nie tysiące już, osób. Pytania te zadawane były zazwyczaj jedynie samemu sobie, czasem (nieśmiało) jakimś instruktorom lub trenerom personalnym. Ale od jakiegoś czasu pojawiają się ona również na forach i fanpage’ach fitnessowych. I to w coraz większej liczbie.

Jak widać – irytacja w narodzie wzrasta.

Oczywiście, internetowe metamorfozy mogłyby być bardzo pożądanym i skutecznym środkiem motywującym oraz dokształcającym. Wymagałoby to jednak spełnienia warunku, w którego zaistnienie trudno uwierzyć. Wymagałoby to pełnego opisu przypadku przedstawianego na zdjęciu. I to pełnego w stopniu zakrawającym na naruszenie prywatności. Bo taka internetowa metamorfoza jedynie wówczas będzie wiarygodna i jedynie wówczas możne stanowić źródło porównań oraz inspiracji, gdy poznamy wszelkie potrzebne dane dotyczące przebiegu fizycznej przemiany, a także samego jej autora.

Image

A byłyby to informacje, poza tymi oczywistymi, takie jak: wyniki analizy składu ciała na początku, na poszczególnych etapach oraz na zakończenie metamorfozy; szczegółowe dane odnośnie diety przedstawionej osoby; informacje o jego typie metabolicznym oraz uwarunkowaniach genetycznych (włącznie z opisem wyglądu osób z najbliższej rodziny), a także dane o stanie zdrowia (wykraczające poza wyniki przytoczonej wcześniej analizy) fizycznego i (uwaga!) psychicznego. Ponieważ psychika, związana z nią siła woli, nastawienie i stopień determinacji, może mieć wyraźny wpływ na efekt końcowy.

Tylko tyle, można by rzec. I aż tyle. Niestety, łatwiej jest stanąć przed lustrem w samej bieliźnie ze smartphonem w ręku, niż podać rzeczowe – czasem trudne do zgromadzenia, czasem po prostu zbyt osobiste – dane. Pozostaje jedynie mieć świadomość, że to, co widzimy, niekoniecznie jest tym, co warte jest oglądania.

Maciek

Advertisements

About zacznijtrening

Zacznij Trening! jest projektem mającym na celu promowanie zdrowego i pięknego życia opartego na właściwej aktywności fizycznej, diecie oraz jedności ciała i umysłu. Nasze marzenie to świat, w którym sport uprawiany jest powszechnie, w którym ludzie rezygnują całkowicie z wysoko przetworzonej żywności, i gdzie duchowość oraz psychika nie są jedynie określeniami rodem z New Age. Mądrze trenując ciało, udoskonalamy swoje wnętrze. Stajemy się piękni wewnątrz i na zewnątrz. Pora zerwać z mitem szwankujących na umyśle osiłków. Dzięki nam zrozumiecie, jak wielkiej inteligencji i hartu ducha wymaga doskonały rozwój fizyczny. Nie odkładajcie decyzji do jutra, już dziś zacznijcie trening!

Posted on June 4, 2014, in fitu - fitu, Motywacja i Trening duchowy and tagged , , , . Bookmark the permalink. Leave a comment.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: